piątek, 28 lutego 2014

Kozi Wierch zimą - luty 2014 [FOTORELACJA]

Podobno tylko krowa nie zmienia poglądów. Nie wiem, jak inaczej wytłumaczyć fakt mojego znalezienia się zimą (choćby nawet taką dziwną) na Kozim Wierchu.

Daruję sobie szczegółową pisemną relację ze względu na to, iż uważam, że takie relacje powinno się czytać, owszem, ale napisane przez ludzi, którzy wiedzą o czym piszą trochę lepiej niż ja. Pomimo wtachania swojego dupska zimą na ponad 2 tysiące metrów jestem tylko odrobinę mniejszą zimową pierdołą niż byłam przedtem. I raczej nie nadaję się do udzielania porad i wskazówek w tej ważkiej materii, jaką jest zimowa turystyka górska - ta skierowana trochę wyżej niż w doliny i na szczyty przypominające pierdnięcia typu Kopieniec (bo o nim akurat coś nie coś napiszę).

Parę informacji wstępnych: poinformowaliśmy Janusza, że jesteśmy w górach, Janusz zaproponował, aby się tam spotkać. My zachęceni nocnym sylwestrowym włóczeniem i gotowi wreszcie przyodziać raki proponujemy dojście nocą do Piątki i wschód słońca tamże, Janusz się zgadza i proponuje jeszcze Kozi Wierch. No i tak zostało.

Z kwatery w Brzegach wyjeżdżamy tuż po północy po marnych skrawkach snu; odbieramy Janusza z zakopiańskiego dworca, a potem jedziemy do Palenicy, gdzie udaje nam się zaparkować za darmo samochód. Na szlaku meldujemy się około godz. 1-szej w nocy.

Aha, była lawinowa dwójka, mieliśmy raki i czekany, latarki też, byliśmy na Kozim latem, więc mieliśmy mniej więcej pojęcie, gdzie się ładujemy.

fot. Janusz Dębiński (Tatry Zimą)

o godzinie 4 docieramy do Doliny Pięciu Stawów Polskich
fot. Janusz Dębiński ( Tatry zimą )

fot. Janusz Dębiński ( Tatry Zimą )

;)

Po około półgodzinnym odpoczynku w pustej jadalni ruszamy na Kozi Wierch, na szczycie jesteśmy ok. godz. 7-mej, świt zastaje nas tuż pod wierzchołkiem.

Fotki z podejścia:


Tatry Bielskie

w oddali Staroleśny i Gerlach


blogger szaleje z kolorami ;)
szczyt już blisko...


Fotki ze szczytu:

widok na słowackie Wysokie

Tatry Zachodnie i Świnica

Krywań się chowa


daleko daleko Babia Góra

Orla Perć fot. Janusz Dębiński ( Tatry Zimą )

fot. Janusz Dębiński ( Tatry Zimą )

 Żółta Turnia fot. Janusz Dębiński ( Tatry Zimą )

fot. Janusz Dębiński ( Tatry Zimą )


No i fotki z zejścia:
 fot. Janusz Dębiński ( Tatry Zimą )

 już w Piątce :)

aj waj, gdzie my byli!

fot. Janusz Dębiński ( Tatry Zimą )

Potem próba spania na ławkach w Piątce, ospałe rozleniwienie i niechęć do schodzenia w dół. A tak ogólnie, to wiadomo - przygoda życia ;).

12 komentarzy:

  1. Na bloga trafiłam przypadkiem i bardzo się cieszę z tego przypadku :) Na pewno będę tutaj częstym gościem. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :). Zapraszam też na facebook jeśli posiadasz konto, tam przypominam na bieżąco o swoim istnieniu: https://www.facebook.com/tatryblog ;)

      Usuń
  2. Nie jest taka zła ta zima, śniegu wcale nie tak mało, tam u góry. :) No i bezpieczne wyjście, czym wcześniej tym mniej lawin leci. ;) Fajne widoki, ładne zdjęcia, no i gratulacje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bo nieskromnie się przyznam, że czuję, że zasłużone ;)

      Usuń
  3. Gratulacje :) Co tu więcej gadać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie. Zazdrościmy :) Choć póki co po czerwcowych Alpach mam dość chodzenia po wysokich górach w śniegu

    OdpowiedzUsuń
  5. O jaaa, ale piękne zdjęcia! :) Chyba tu spędzę dłuższą chwilę gapiąc się w monitor... Graty za zimowy Kozi, wrażenia pewnie niezapomniane. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. inspirujesz. chcę coś takiego przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. "blogger szaleje z kolorami ;)" - Wyłącz "autokorektę zdjęć" w G+ i problem znika - http://o-ironio.blogspot.com/2013/09/jak-wyaczyc-autokorekte-zdjec-w.html

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnia fotka jest znakomita! zarażacie pasją, jeszcze większą niż ta króra jest.

    OdpowiedzUsuń