Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Granaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Granaty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2015

Nie wiem, co ja tu robię, chyba się wspinam - Prawe Żebro w masywie Granatów (IV)

Kilkutygodniową przerwę od Tatr zrobiłam sobie w sumie celowo. Może zabrzmi to dziwnie, ale powodem było to, że ostatnio szło mi... za dobrze. Zbyt gładko spełniały się kolejne marzenia, padały kolejne szczyty. Taka dobra passa - jasne: cieszy - ale też rozzuchwala i usypia czujność. Potrzebowałam czasu, głównie po to, aby znów się tych gór po prostu zacząć bać.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Przywitanie wiosny na Granatach (Zadni + Pośredni)


Zwykle nie planuję wyjazdów w góry z wyprzedzeniem. Ot, trafia się pogoda, mam wolny weekend (weekend to jest bardzo dużo, dociera to do mnie zwłaszcza po ukończeniu drugich z kolei studiów podyplomowych), i dokładnie tyle pieniędzy, żeby nie paść z głodu do pierwszego, przy założeniu, że coś tam wydam na podróż. Jeśli te 3 warunki są spełnione - najczęściej jadę.

Tym razem się złożyło, że plan MIAŁAM. Tyle że na weekend następny. Dziwna jak na mnie sprawa, ale o tym innym razem. A tu się zapowiada nienajgorsza pogoda na sobotę. Na TĘ sobotę. Bo na następną, to licho raczy wiedzieć.