Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świstowa Czuba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świstowa Czuba. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 października 2014

Doliniarze w poszukiwaniu złotego światła - część pierwsza: Świstowa Kopa (+ saturday night fever w Piątce)

 
Na początek drobne spostrzeżenie - optymistyczne prognozy na weekend miast wywoływać entuzjazm, powinny raczej martwić. Dojazd do Zakopanego w sytuacji, gdy pół Polski wpada na pomysł spędzenia ciepłego jesiennego weekendu w Tatrach, zakrawa o czysty masochizm. Bez rozczulania się nad sobą i doznanymi w podróży traumami, powiem tyle, że dojechałam na miejsce zbyt późno, aby plan odwiedzenia Krzyżnego wraz z przyległościami w okolicach zachodu słońca mógł zostać zrealizowany. Robert zresztą dojechał raptem 20 minut wcześniej i tylko biedna Madzia czekała na nas parę godzin na dworcu.