
Miało być cieplej niż przed miesiącem, zrezygnowałam więc z taszczenia ze sobą zimowego śpiwora. Letni ciężko nazwać śpiworem. Wygląda jak śpiwór, nie da mu się tego odmówić. Ale ciepła daje tyle, co nic. Kosztował chyba 60 zł w sieciówce na literę D, to i czego się spodziewać?
- Biorę ten cienki śpiwór.
- Tak? Aha.
- Tak. Być może przeklnę chwilę, w której to powiedziałam. Ale już powiedziałam.