Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Młynicka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Młynicka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 sierpnia 2016

O rozchmurzaniu Szatana (atrakcje Dol. Młynickiej cz.2)


Miało być cieplej niż przed miesiącem, zrezygnowałam więc z taszczenia ze sobą zimowego śpiwora. Letni ciężko nazwać śpiworem. Wygląda jak śpiwór, nie da mu się tego odmówić. Ale ciepła daje tyle, co nic. Kosztował chyba 60 zł w sieciówce na literę D, to i czego się spodziewać?

- Biorę ten cienki śpiwór.

- Tak? Aha.

- Tak. Być może przeklnę chwilę, w której to powiedziałam. Ale już powiedziałam.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Atrakcje Doliny Młynickiej cz.1 - Szczyrbski Szczyt

- Wolałabym mieć wakacje jesienią... - takie słowa padną jakoś w środku wyjazdu, gdy już ostatecznie dojdę do wniosku, że jesienią jest nie tylko pogodowo stabilniej, ale i po stokroć ładniej. A że na urodę letnich Tatr nie narzekam, to można się domyślić, iż w jesiennym wydaniu uważam je za wręcz zjawiskowe.