Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Pięciu Stawów Spiskich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Pięciu Stawów Spiskich. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 listopada 2015

Rzecz o mych durnych pomysłach.

 
Poprzedni weekend, choć nie skąpiący słońca w Tatrach, ostatecznie przesiedziałam w domu, leniąc się bezczelnie. I bez żadnej ściemy przyznam się, że żalu w związku z tym nie odczuwałam. Jakieś tam drobne ukłucie wyrzutów sumienia tylko.

Bo przecież kolejny weekend z pewnością już tak pogodny nie będzie.

Ale nic to, Gośka, nic to. Minął póki co czas, gdy dom mnie parzył, a góry stanowiły formę terapii pomieszanej z ucieczką. Lub ucieczki pomieszanej z terapią. Pozostały pasją, sposobem na życie, czymś, przez pryzmat czego lubię się definiować. Ale już bez desperacji.

wtorek, 10 marca 2015

Teryho Chata i Dolina Pięciu Stawów Spiskich - propozycja zimowej wycieczki


W słowackiej części Tatr zimą - jeśli chcemy uszanować panujące tam przepisy - nie mamy za specjalnie czego szukać. Nie mamy tam też czego szukać przez połowę jesieni i nieomal całą wiosnę, albowiem nasi południowi sąsiedzi zamykają gros tatrzańskich szlaków na okres "zimy", to znaczy... od 1 listopada do 15 czerwca.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Ajs ajs bejbe! - Lodowy Szczyt

Lodowy jako plan na dzień drugi chodził mi z taką lekką nieśmiałością po głowie od samego początku. Gdy się okazało, że reszcie ekipy też chodzi, to już jasne raczej było, że, o ile pogoda puści, pociśniemy. W pogodę wierzyłam jednak średnio. A jak w sobotni wieczór lunęło i zaczęliśmy "kłaść ściany" przy schroniskowym stole, to już wszyscy wierzyliśmy chyba tylko w melanż. Uratowało nas jego wczesne rozpoczęcie i imponująco przekraczające czas mapowy tempo ;). Parę minut po 22 było po imprezie, mniejsza o stan ducha i ciała, do rana duuużo czasu.