Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazbek wypadki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazbek wypadki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 listopada 2017

Kazbek - najbardziej polska z niepolskich gór

Ot, góra. Jedna z wielu na Kaukazie i zdecydowanie niższa od Elbrusa. Ten drugi ma prawo być znany, bo - w zależności od tego, jakie jej granice przyjmiemy - bywa podawany jako najwyższy szczyt Europy (zdobywcy Korony Ziemi zwykle dla świętego spokoju wchodzą i na Elbrus i na Mt Blanc, jeśli ciekawi Cię ten temat, polecam książkę Artura Hajzera, TU jest jej recenzja). Kazbek jednym z diamentów Korony Ziemi nie jest na pewno, leży daleko, daleko stąd, za o wiele więcej niż siedmioma lasami, na granicy gruzińsko-rosyjskiej. Najpopularniejsza droga nań wiedzie z Gruzji, kraju raczej nie słynącego w świecie swą atrakcyjnością turystyczną (to się powoli zmienia, wciąż jednak Gruzja jest w tyle za wieloma innymi turystycznymi destynacjami), z niewielkiego miasteczka, oddalonego o trzy godziny drogi autem od stolicy. Drogi, na której wylegują się krowy, warto dodać. Podsumujmy: jakiś tam mały kraj - ciężko powiedzieć, czy jeszcze w Europie, czy już w Azji, jakaś tam góra - nie pierwsza, nie druga, ale siódma pod względem wysokości na Kaukazie, przedostatnia na liście kaukaskich pięciotysięczników.